Przez cały październik codziennie o godzinie 17.30 zapraszamy do naszego kościoła na nabożeństwa różańcowe.

Polecajmy Jezusowi przez ręce Maryi naszą codzienność sprawy wielkie i małe.

Przypominamy, że aktualny harmonogram spotkań dla par przygotowujących się do zawarcia sakramentu małżeństwa prowadzonych w naszym dekanacie znajduje się w

zakładce DZIAŁALNOŚĆ PARAFII – NAUKI PRZEDMAŁŻEŃSKIE.

Można go znaleźć także pod tym linkiem: http://joachim.sosnowiec.pl/nauki-przedmalzenskie/

Już wkrótce ukaże się harmonogram na przyszły rok.

 

Pytanie do Redakcji: Ksiądz proboszcz odmówił mojemu mężowi bycia chrzestnym, ponieważ zadeklarował się jako wierzący, ale niepraktykujący. Czy katolik, który nie manifestuje swojej wiary, traktuje ją jako sprawę wyłącznie prywatną, może zostać chrzestnym?

 

Jednym z największych przekłamań, jakie udało mi się w życiu usłyszeć, było powiedzenie, że wiara jest wyłącznie prywatną sprawą człowieka. Nawet jeśli zawęzimy to stwierdzenie tylko do wiary chrześcijańskiej (a w judaizmie czy islamie byłoby w ogóle nie do pomyślenia), to i tak w znacznym stopniu mija się ono z prawdą. Zanim poszukamy biblijnych zaprzeczeń tego stwierdzenia spróbujmy sobie wyobrazić, że jest ono prawdziwe. Najczęściej jego autorami są właśnie osoby niepraktykujące, które przychodzą do kancelarii po jakieś zaświadczenie, jak choćby zgoda na bycie rodzicem chrzestnym, czy świadkiem bierzmowania. Jednak chrzest czy bierzmowanie nie są wydarzeniami prywatnymi. Te sakramenty udzielane są w kościele, publicznie, przez kapłana mającego odpowiednie święcenia i potwierdzane urzędowo w księgach metrykalnych. Tak więc często bywa, że osoba lansująca twierdzenie o prywatności wiary prosi równocześnie, aby pozwolono jej uczestniczyć w jej publicznym celebrowaniu i wyznawaniu. Taka prośba zawiera w sobie wewnętrzną sprzeczność. Jeśli wiara to wyłącznie prywatna sprawa, nie powinno się uczestniczyć w jej publicznym przeżywaniu, lecz ograniczyć się do indywidualnej modlitwy w zaciszu swojego domu lub na łonie natury. Dlatego zwykle tego typu osoby rozumują w ten sposób, że same będą decydować, kiedy ich wiara ma być publiczna, a kiedy prywatna. Według własnej wygody i aktualnych potrzeb. Parafia traktowane jest wówczas przez nie jako punkt usługowy, do którego przychodzi się wtedy, kiedy ma się zapotrzebowanie na jakąś posługę, i całkowicie ignoruje wówczas, kiedy takiej potrzeby nie ma.

Oczywiście tezę o prywatności wiary mogą głosić tylko osoby, które całkowicie zignorują treść nauczania Jezusa zawartego w Ewangelii. Kiedy czyta się słowa Chrystusa skierowane do uczniów, to bardzo wiele z nich dotyczy tworzenia wspólnoty, budowania jedności, służenia sobie nawzajem. W tak zwanej modlitwie arcykapłańskiej Jezus mówi wprost, że chce, aby jedno stanowili nie tylko Apostołowie, ale także ci, którzy dzięki ich słowu uwierzą w Niego. Nie tylko chce, ale również dla tej jedności poświęca siebie na krzyżu. W innym miejscu Jezus mówi, że kto się do Niego przyzna przed ludźmi, do tego przyzna się i On przed Ojcem w niebie. Lecz jeśli się Go ktoś zaprze przed ludźmi, tego i On się zaprze przed Ojcem. Oczywiście w Ewangelii znajdziemy też słowa zachęcające do prywatnej modlitwy we własnej izdebce, przestrzegające przed poszczeniem, czy dawaniem jałmużny na pokaz, wykorzystywaniem wiary do budowania swojej pozycji społecznej. Takie przypadłości mieli często faryzeusze i z pewnością Jezus chce, abyśmy takiego wewnętrznego faryzeusza w sobie pokonywali. Jednakże zupełnie czym innym jest przeżywanie wiary na pokaz, co zwykle wiąże się z bardzo płytkim jej przeżywaniem wewnątrz, a czym innym przyznawanie się do niej, jej obrona i żywy udział w życiu wspólnoty. Bo chrześcijaństwo jest religią wspólnoty. Tam, gdzie umiera wspólnota, umiera Kościół. I to nie tylko ten przez duże „K”. W wielu krajach Europy zachodniej obserwujemy dziś opustoszałe kościoły, świątynie które często zostały sprzedane, a potem zamienione na restauracje, dyskoteki, hotele. Stało się tak, bo członkowie tych parafii przenieśli swoją wiarę w sferę prywatności. Uznali, że będąc chrześcijanami nie muszą chodzić do świątyni, przyjmować sakramentów, angażować się w życie wspólnoty i utrzymywać swojej świątyni. Dziś nie mają już gdzie przyjść, więc często nie chrzczą swoich dzieci, nie spowiadają się, nie przyjmują Eucharystii, odprawiają świeckie pogrzeby. Czasami w pobliżu tych opustoszałych kościołów możemy zauważyć nowe wieże meczetów, z których imamowie pięć razy dziennie przez ogromne głośniki przypominają o modlitwie. I wtedy często muzułmanie zatrzymują się na ulicy, zwracają w stronę Mekki i zaczynają odmawiać modlitwy. Oni nigdy nie odkryli „dobrodziejstwa” prywatności wiary. Dlatego coraz trudniej jest zrozumieć im nowoczesnych postchrześcijan, co często rodzi wiele napięć i problemów. Kiedy mówię o tym naszym „prywatnym” chrześcijanom zwykle słyszę zapewnienia, że przecież u nas, w katolickiej Polsce nigdy się tak nie stanie. Bo cóż musiałoby się wydarzyć, żebyśmy musieli sprzedawać kościoły? I wtedy spokojnie odpowiadam, że nic! Wystarczy, żeby większość ludzi zaczęła żyć tak jak pan/pani. W parafii, gdzie praktykuje niespełna 12% ludzi, a która ma na utrzymaniu ogromny, zabytkowy i piękny kościół takie stwierdzenia nie są na wyrost. Mówią o rzeczywistości, która może się wydarzyć za kilka, kilkanaście lat, jeśli obecny trend spadkowy się utrzyma.

Kiedyś lekko poirytowany rozmową w kancelarii, gdzie ktoś, kogo nigdy nie widziałem w kościele mówił mi, że jest chrześcijaninem, tylko niepraktykującym, powiedziałem, co moim zdaniem łączy go z tą wspólnotą: to są dwa podatki, które wspólnota za niego płaci. Jeden do Urzędu Skarbowego, gdzie każdy ksiądz musi odprowadzić odpowiednią kwotę według liczby osób zameldowanych w parafii i drugi do kurii, gdzie według tego samego kryterium wpłacamy co miesiąc pieniądze przeznaczone na utrzymanie instytucji diecezjalnych, takich jak seminarium, Caritas czy dom księży emerytów (o finansach Kościoła pisałem jakiś czas temu w innym artykule). Zmieszał się, ale nic nie był w stanie odpowiedzieć. Bo oczywiście Boga trzeba nosić w sercu. Żonę też trzeba nosić w sercu. Ale to nie znaczy, że równocześnie nie trzeba o nią dbać, rozmawiać z nią, budować emocjonalnej i fizycznej bliskości, spędzać z nią czas i przede wszystkim nigdy nie zdradzać. Dopiero wtedy można mówić o prawdziwej miłości. A przecież chrześcijaństwo jest właśnie tym: „Będziesz kochał Pana Boga swego całym swoim sercem, duszą i umysłem, a bliźniego swego jak siebie samego”. Dlatego już dość dawno temu na drzwiach kancelarii w mojej parafii umieściłem informację, jakie kryteria powinien spełniać kandydat na rodzica chrzestnego. Może komuś to pomoże, może da do myślenia, a może stanie się inspiracją dla moich kolegów kapłanów. Ta informacja brzmi tak:

Rodzice chrzestni to osoby, które mają za zadanie wspierać rodziców naturalnych w wychowaniu dziecka w wierze katolickiej. Aby mogli sprostać temu zadaniu, powinni być sami wzorem wiary, ponieważ wychowanie religijne odbywa się przede wszystkim poprzez ukazywanie wzorców. Z tego faktu wynika, że kandydaci na rodziców chrzestnych powinni zwłaszcza:

  • Prowadzić systematyczne życie sakramentalne poprzez udział w niedzielnej Mszy świętej, systematycznie przystępować do sakramentu pokuty i Komunii świętej.
  • Jeśli żyją w małżeństwie, musi to być małżeństwo sakramentalne.
  • Jeśli nie żyją w małżeństwie, powinny zachowywać czystość właściwą dla swojego stanu życia. Rodzicami chrzestnymi nie mogą być osoby mieszkające ze sobą bez ślubu, żyjące w „wolnych związkach” lub złączone tylko ślubem cywilnym.
  • Kandydaci na chrzestnych powinni mieć przyjęty sakrament bierzmowania; uczący się powinni przedstawić zaświadczenie o uczestnictwie w katechezie, ewentualnie opinię katechety.
  • Powinni cieszyć się dobrą opinią w swoim środowisku.
  • Powinni utrzymywać więź ze swoją wspólnotą parafialną poprzez systematyczne przyjmowanie wizyty kolędowej i angażowanie się w miarę możliwości w życie duszpasterskie parafii.

Spełnienie łącznie powyższych kryteriów daje kompetencje do bycia rodzicem chrzestnym. Zaświadczenie o dopuszczeniu do tej godności może wydać tylko duszpasterstwo parafii, w której kandydat na chrzestnego faktycznie zamieszkuje.

Bo nie chodzi o to, że nie będąc praktykującym, nie można zostać chrzestnym. Raczej o to, że wtedy trudno zostać katolikiem.

W uroczystość Bożego Ciała w pewnej parafii właśnie szykowano się do wyruszenia procesji. Monstrancja stała już na ołtarzu, ale ksiądz proboszcz jeszcze po cichu instruował uczestników procesji o kolejności ustawienia, o tym co należy zabrać, gdzie ma stanąć Żywy Różaniec, gdzie dzieci do sypania kwiatków, a gdzie strażacy. Całość odbywała się w nieco nerwowej i pospiesznej atmosferze. W końcu jakoś udało się poustawiać wszystkich uczestników i procesja mogła wyruszyć. Kiedy ksiądz już schodził ze stopni ołtarza, jeden z mężczyzn, którzy podtrzymywali jego ramiona szepnął: „Proszę księdza, w monstrancji nie ma Hostii!”. Na co poirytowany kapłan miał mruknąć do siebie pod nosem: „Wiedziałem, że zapomnę o jakimś drobiazgu!”. To oczywiście tylko anegdota, ale jest w niej, być może, odrobina gorzkiej prawdy. Kiedy sam byłem ministrantem, uroczystość Bożego Ciała kojarzyła mi się właśnie z wielką krzątaniną, szukaniem mnóstwa przedmiotów, ustawianiem asysty, orkiestry, dzieci sypiących kwiaty. Potem szła wielka rzesza ludzi, z których tylko część włączała się w śpiewy pieśni eucharystycznych, a inna zajęta była rozmową, robieniem zdjęć lub – co dla wielu było niemal najważniejszym wydarzeniem – zrywaniem brzozowych gałązek zdobiących ołtarze. W atmosferze procesji naprawdę niełatwo jest o skupienie i skoncentrowanie się na Bożej Obecności w takim stopniu, jak to robimy choćby podczas adoracji w kościele. Czy zatem takie procesje mają sens? I jak to z nimi było w kościele od wieków?

            Dla wielu może być zaskoczeniem fakt, że kult Najświętszego Sakramentu poza Mszą świętą to praktyka znana dopiero od drugiego tysiąclecia chrześcijaństwa, a sama uroczystość Bożego Ciała została wprowadzona najpierw przez papieża Urbana VI w 1264 roku, później przez Klemensa V w 1312. Od tej daty zaczyna się ona przyjmować powszechnie i przejawiać w procesji Bożego Ciała.  Z czasem dochodzi nawet do pewnych przerostów, procesje eucharystyczne stają się bardzo często, a ich związek z Mszą świętą jest coraz mniej wyraźny. Kolejne ożywienie tej formy pobożności następuje po Reformacji, jako katolicka odpowiedź na zakwestionowanie prawdziwej obecności Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Dzisiaj procesja Bożego Ciała jest przede wszystkim okazją do zamanifestowania naszej wiary w żywą obecność Chrystusa w Hostii. Trzeba jednak pamiętać, że pierwszym powodem ustanowienia Eucharystii przez Jezusa nie był kult, lecz danie jej uczniom jako pokarm. Najważniejszą formą kultu Eucharystii pozostanie więc zawsze udział we Mszy świętej, a zwłaszcza przyjęcie Komunii świętej. Z drugiej strony przyznawanie się do Jezusa przed ludźmi jest, według Niego samego, warunkiem przyznania się Jezusa do nas przed Ojcem. Procesja jest niewątpliwie publicznym wyznaniem wiary i formą wypełnienia obowiązku jej głoszenia. By tak mogło być w pełni, potrzebna jest nasza właściwa wewnętrzna dyspozycja. Przede wszystkim należy pamiętać, że procesja Bożego Ciała jest wydarzeniem religijnym i formą naszej modlitwy. Jeśli przeważy na niej atmosfera pikniku przerywanego odczytywaniem Ewangelii, to znak może być o wiele mniej wyraźny. Jeśli głównym celem stanie się przyniesienie do domu brzozowej gałązki z ołtarza, to może się zrodzić pytanie o sens takiego uczestnictwa.

            Zachowanie w czasie procesji Bożego Ciała będzie zwykle odzwierciedleniem naszej duchowości. Jak więc dobrze przygotować się do tego wydarzenia? Wydaje mi się, że pierwszą i najbardziej oczywistą rzeczą jest, byśmy tego dnia byli w stanie łaski uświęcającej i przyjęli Komunię świętą, jeśli to tylko  możliwe. Pamiętajmy, że to najważniejsza forma kultu Eucharystii. Włączenie się w śpiew pieśni Eucharystycznych też pomoże nam się skoncentrować na tym, co jest istotą procesji. Wcześniejsze przeczytanie czterech fragmentów Ewangelii pozwoli wejść głębiej rozumowo w tajemnicę Eucharystii. Paradoksalnie najtrudniej mają ci, którzy w procesji biorą czynny udział jako członkowie bardzo szeroko rozumianej asysty. Bo jak tu równocześnie skupić się na żywej obecności Jezusa i na pilnowaniu, by mojemu dziecku nie zabrakło kwiatków w koszyczku? Jak dbać o rozłożenie w porę korporału i zapalenie świec, by ich wiatr nie zgasił i skupić się na treści pieśni eucharystycznej? Jak w ulewny dzień pilnować, by baldachim dokładnie zabezpieczył kapłana z monstrancją i równocześnie poświęcić całą uwagę Temu, który w tej monstrancji jest niesiony? Wymaga to wszystko pewnej wewnętrznej dyscypliny i umiejętności skupienia uwagi. Gdy już uporamy się z tym, jak dobrze przeżywać czas procesji, możemy pomyśleć o tym, czemu ma ona służyć.

            Pierwszy zasadniczy cel można by określić tak: Jezus i ja. Procesja eucharystyczna to forma mojej osobistej pobożności i wiary w obecność Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Nie będę mógł niczego zamanifestować, jeśli najpierw sam tego nie przeżyję. Ni będę w stanie o niczym zaświadczyć, jeśli sam wcześniej nie doświadczę. Kolejnym ważnym celem jest umacnianie wspólnoty wiary. Pamiętajmy, że Eucharystia jest tym, co buduje nasze wspólnoty. Idę na procesję z moimi braćmi i siostrami, z którymi na co dzień tworzę parafię. Zanim wyruszyliśmy na ulice, spotkaliśmy się razem przy stole eucharystycznym. Idziemy więc zamanifestować naszą jedność rozumianą nie tylko na ludzki sposób, ale posiadającą także wymiar nadprzyrodzony mający swe źródło w jednoczącej mocy Komunii świętej. Wreszcie trzeci powód udziału w procesji to publiczne wyznanie wiary także wobec tych, którzy od dawna już Komunii świętej nie przyjmowali, albo znaleźli się na obrzeżach wspólnoty wiary lub całkowicie poza nią. Fragment jednej z moich ulubionych współczesnych pieśni eucharystycznych: „A ułomki chleba, które zostaną rozdaj tym, którzy nie wierzą w swój głód” zawsze trafiał mi prosto do serca. Bo wielu jest takich, którzy w ten głód już nie wierzą, jakby zachorowali na duchową anoreksję. I dla nich świadectwo kogoś, kto przeżywa żywą więź z Jezusem Eucharystycznym może się stać początkiem przełomu. Ale oni potrzebują zobaczyć prawdziwą wiarę, a nie tylko elementy folkloru, które prawdopodobnie jeszcze nigdy nikogo nie nawróciły. Nie żeby folklor nie był ważny, ale bez wypełnienia go treścią może stać się naprawdę czymś, co bardziej zakrywa tajemnicę, niż ją objawia.

(Tekst przygotowany dla tygodnika katolickiego Niedziela i opublikowany za jego zgodą)

www.caritas.pl/paczkadlaukrainy

Produkty do umieszczenia w gotowej paczce
WAŻNE! Waga zapakowanych towarów nie powinna przekroczyć 18 kg!

1 makaron 1
2 ryż/kasza 2
3 cukier 1
4 konserwy/puszki mięsne/pasztet 3
5 herbata (40 torebek) 1
6 pieczywo chrupkie 2
7 mleko UHT 2
8 zupy Instant 4
9 owsianki instant 4
10 orzechy/bakalie 2
11 batony energetyczne/owsiane 4
12 paluszki, krakersy 2
13 dania gotowe o długim terminie 2
14 kaszki dla dzieci 2
15 słoiczki dla dzieci 4
16 soczki dla dzieci (w opakowaniu
plastikowym) 2
17 musy owocowe 2
18 biszkopty 1
19 szampon i żel pod prysznic 2 w 1 dla dzieci 1
20 papier toaletowy 1
21 chusteczki higieniczne (wagon) 1
22 chusteczki nawilżone 2
23 podpaski 1
24 mydło w kostce 2
25 szczoteczki do zębów 2
26 pasta do zębów 1
27 żel pod prysznic (zapach uniwersalny) 1
28 szampon (unisex) 1
29 plastry z opatrunkiem do cięcia 2
30 woda utleniona 2
31 grzebień/szczotka do włosów 1
32 żel antybakteryjny 2
33 świeca 5
34 zapałki 5
35 środki przeciwbólowe typu apap/ibuprom 5

poniedziałek 17.01: od godz. 9.00 i od 16.00

  1. ul. Długosza 1A, 3A, 5A, 7A, 9A i 3
  2. ul. Długosza 5 i 7
  3. ul. Długosza 9, 11 i 13

 

wtorek 18.01:  od godz. 9.00 i od 16.00

  1. ul. Długosza 15, 17 i 19
  2. ul. Długosza 21, 23, 25 i 27
  3. tylko od 16.00: Długosza 31, 33 i 35

 

środa 19.01:  od godz. 9.00 i od 16.00

  1. ul. Stańczyka 1, 3, 5, 7 i 9 oraz Infelda 8a
  2. Stańczyka 11, 13, 15, 17, 19, 21 oraz 2 i 4
  3. tylko od 16.00: ul. Długosza 37, 39, 41, 43

 

czwartek 20.01: od 9.00 i od 16.00

  1. ul. Sikorskiego 1, 3, 5 oraz 2, 4, 6, 8 i 10
  2. ul. Sikorskiego 12, 14, 16, 18 i 20
  3. tylko od 16.00: ul. Stańczyka 6, 8, 10, 12 i 14

 

piątek 21.01:   od godz. 9.00 i od 16.00

  1. ul. Dworska 2, 4 i 6
  2. ul. Dworska 8 i 10
  3. tylko od 16.00: ul. Sikorskiego 22, 24 i 26 oraz ul. Kamienna

 

sobota 22.01: tylko od 9.00 !

  1. ul. Zuzanny, Jędryczki, Domańskiego, Rauka, Pańczyka, Wnukowskiego, Michałowskiego i Szreniawskiego
  2. ul. Dworska 12 i 12b
  3. ul. Dworska 12a i 14

 

Kurs Alpha to wyzwanie dla intelektu, serca i ducha!
Wierzymy, że każdy powinien mieć możliwość poznania wiary chrześcijańskiej, móc zadać pytania i podzielić się swoim punktem widzenia – niezależnie od miejsca i sytuacji, w której się znajduje. Alpha jest serią spotkań wyjaśniających podstawy wiary chrześcijańskiej. Każde spotkanie podejmuje inny temat dotyczący wiary i daje możliwość dyskusji. Alpha prowadzona jest w wielu miejscach na całym świecie i każdy jest na niej mile widziany. Prowadzona jest w kawiarniach, kościołach, uczelniach, domach, barach – wszędzie, gdzie jest to tylko możliwe. Alpha cechują trzy elementy, które pojawiają się zawsze: posiłek, wykład, dyskusja.
Serdecznie zapraszamy Cię do udziału w Alpha w Sosnowcu!

Kurs Alpha już wkrótce u nas

https://www.facebook.com/events/278441317519204?acontext=%7B%22event_action_history%22%3A[%7B%22surface%22%3A%22page%22%7D]%7D

Zapisy: https://alpha.odnowa.org.pl/sosnowiec/

Ankieta

W związku z trwającym Synodem Powszechnym (zebranie przedstawicieli duchowieństwa i świeckich w kościołach chrześcijańskich) prosimy o wypełnienie anonimowej ankiety, która pomoże poznać Państwa zdanie o sytuacji i potrzebach osób świeckich w naszej parafii pod wezwaniem Św. Joachima w Sosnowcu.

Prosimy o zaznaczenie wybranej odpowiedzi znaczkiem „x” oraz dopisanie kilku słów w punktach z pytaniami otwartymi.

 

  1. Jak często Pan/Pani uczestniczy w nabożeństwach sprawowanych w naszej lub innej parafii?
  • Codziennie
  • Raz w tygodniu
  • Kilka razy w tygodniu
  • W Święta
  • Tylko przy okazji uroczystości rodzinnych (śluby, pogrzeby itd.)

 

  1. Czy czuje Pan/Pani więź z tutejszą parafią?
  • Tak
  • Nie
  1. Jeśli tak, to dlaczego? Można wybrać więcej niż jedną odpowiedź
  • Podoba mi się ten kościół
  • To moja parafia
  • Podoba mi się oprawa muzyczna
  • Doceniam sposób sprawowania liturgii przez tutejszych kapłanów
  • Przyzwyczaiłem/łam się
  • Inne………………………………………………
  1. Czy uczestniczy już Pan/Pani w życiu wspólnot religijnych w naszej parafii lub poza nią?
  • Tak
  • Nie

Jeśli tak, to w których?

…………………………………………………………….

 

  1. Czy Pan/i słyszała o którejś z wymienionych wspólnot (organizacji) działających w Kościele?
  • Schola
  • Chór
  • Żywy Różaniec
  • Straż Honorowa
  • Odnowa w Duchu Świętym
  • Oaza
  • Krąg Biblijny
  • Wspólnota Przymierza Rodzin Mamre
  • Wojownicy Maryi
  • Trzeci Zakon
  • Inne ……………………………………………..
  1. Czy widzi Pan/Pani możliwość włączenia się w działanie którejś z tych wspólnot? Jeśli tak, to której?

 

………………………………………………………………………………………………………

  1. Jak często czyta (słucha) Pan/Pani Pisma Św.?
  • Bardzo często
  • Często
  • Rzadko
  • Sporadycznie
  • Wcale
  • Tylko podczas mszy świętej

 

  1. Czy chciał/a/by Pan/Pani włączyć się w liturgię w naszej parafii?
  • Tak
  • Nie
  • Nie wiem

Jeśli tak, to w jakiej roli?

  • Czytania mszalne
  • Śpiew psalmu
  • Czytanie komentarzy podczas nabożeństw (Droga Krzyżowa, Różaniec….)
  • Inne…………………………………..

 

  1. Czy chciałby /ałaby Pan/Pani zaangażować się w Liturgię Służby Ołtarza osób dorosłych? (posługa dorosłego ministranta, lektora itd.)
  • Tak
  • Nie
  • Nie wiem
  1. Co można by zmienić (lub dodać ) w parafii, aby Pan/Pani czuł/a się tu lepiej?
  • Godziny mszy
  • Więcej wspólnot parafialnych (jakie?………………………………)
  • Jakaś forma ogrzewania kościoła
  • Otoczenie kościoła (np. ławeczki, kącik dla rodziców z małymi dziećmi itd.)
  • Więcej propozycji dla młodzieży
  • Propozycje dla seniorów
  • Wykorzystanie budynków parafialnych
  • Inne…………………………………………………….

 

  1. Czy widzi Pan/Pani potrzebę prowadzenia w naszej parafii
  • Gazetki parafialnej
  • Sklepiku
  • Strony internetowej i profilu na Facebooku
  • Katechizacji dorosłych (np. przybliżenie symboliki stałych części mszy św., wyjaśnienie gestów, symboli, pogłębienie znajomości zasad wiary itp.)
  • Możliwości całodziennej adoracji Najświętszego Sakramentu

 

  1. Czy w związku z możliwością wypowiedzenia się chciałby/aby Pan/i coś dodać do naszej ankiety?

……………………………………………………………………………………………………………

  1. …………………………………………………………………………………………………………… o mnie: (podkreśl właściwe)

Kobieta

Mężczyzna

Wiek:

15-20; 21-30;  31-45’ 45-60; powyżej 60 Informacje

poniedziałek 10.01: od godz. 9.00 i od 16.00

  1. ul. Chrobrego 2 i 4
  2. ul. Chrobrego 5 i 7
  3. ul. Chrobrego 6 i ul. Piękna 14, 16, 18 i 20

 

wtorek 11.01:  od godz. 9.00 i od 16.00

  1. ul. Piękna 4 i 8
  2. ul. Piękna 6 i 10

 

środa 12.01:  od godz. 9.00 i od 16.00

  1. ul. Kowalskiego 6 i 8
  2. tylko od 16.00: ul. Kowalskiego 2
  3. tylko od 16.00: ul. Kowalskiego 4

 

czwartek 13.01: od 9.00 i od 16.00

  1. ul. Jagiełły 2 i 4
  2. ul. Jagiełły 6 i 8
  3. tylko od 16.00: ul. Piękna 12

 

piątek 14.01:   od godz. 9.00 i od 16.00

  1. ul. Sokolska i Banacha
  2. ul. ks. Popiełuszki
  3. tylko od 16.00: ul. Projektowa i Kantora Mirskiego

 

sobota 15.01: tylko od 9.00 !

  1. Dolna Środula, ul. Kukuczki i Józefowska
  2. ul. Komuny Paryskiej numery parzyste
  3. ul. Komuny Paryskiej numery nieparzyste