Jeszcze całkiem niedawno wiele osób zastanawiało się, czy wraz z odejściem na emeryturę, po ponad pół wieku pracy, pana Antoniego Górala nie zakończył się definitywnie jakiś rozdział muzycznej historii naszej parafii. W pewnym sensie tak oczywiście jest, ale dzisiejszy koncert chóru pod dyrekcją Tadeusza Barylskiego pokazał, że ta historia pisze się dalej i to pisze się pięknymi literami. Serdecznie dziękujemy za moc wrażeń dzisiejszego wieczoru i … już prosimy o kolejne. A ci, którzy nie mogli posłuchać, niech przynajmniej zobaczą.

 

 

Autorem zdjęć jest ks. Andrzej Cieślik oraz ks. Marcin Słodczyk.